STRAŻNIK WEHIKUŁU CZASU

Stała się rzecz najdziwniejsza z dziwnych! Pewnie trudno Wam będzie w to uwierzyć, ale zapewniam, że warto spróbować. Otóż Strażnik Wehikułu Czasu, postać legendarna, pełna tajemnic i mocy, postanowił sam o sobie opowiedzieć. Raz na tysiąc lat dostojny starzec zdradza swe największe tajemnice. Głos ma nieco cichy z delikatną chrypką, wnikliwe spojrzenie błękitnych oczu, długą do ziemi srebrzystą brodę i, co was pewnie zaskoczy, czerwone trampki w zielone kropki!

– Pytaj, mój drogi! –  Głos Strażnika przywołuje mnie do porządku i pośpiesznie szukam w plecaku kartki z wcześniej przygotowanymi pytaniami. Przecież gdzieś tu musi być… W końcu wysypuję wszystkie rzeczy na podłogę, serce podchodzi mi do gardła i bije jak oszalałe. Niestety, pomarańczowy notatnik wypełniony pytaniami musiał zostać na biurku.

Strażnik uśmiechnął się dobrotliwie, rozsiadł wygodniej w fotelu.

– Napijesz się nektaru i zjesz odrobinę ambrozji? – zapytał.

– Pewnie! – odpowiedziałem szybciej, niż pomyślałem, czując, jak cały stres mnie opuszcza.

– Myślisz, że jestem aż tak stary jak bogowie starożytnej Grecji? – I zaśmiał się na całe gardło. – Nie mam aż tylu lat! I od razu dam ci cenną radę na przyszłość: nigdy nie odpowiadaj na pytanie o czyjś wiek – nie jesteś w tym dobry!

Ale przynajmniej zacząłeś się śmiać! No to zaczynajmy. Pytaj, o co chcesz, ale pamiętaj, że nie mam zbyt dużo czasu – mam swoje obowiązki przy Wehikule Czasu i nie mogę go zostawiać na zbyt długo. Wiesz, że czas szybko upływa, prawda? A wiesz, czym jest czas?

Takiego pytania z pewnością nie chciałem zadać, a teraz, gdy padło z ust Strażnika to zdaje się zupełnie oczywiste i najbardziej podstawowe. No jak mogłem nie wpaść na pomysł, by  zapytać Strażnika Wehikułu Czasu, co to jest czas! Może jednak dobrze się stało, że zapomniałem swojego dziennikarskiego notesu.

– No to jak, chłopcze, wiesz, co to jest czas? Czy on stale jest? Czy żeby istniał czas, powstały słońce i księżyc? I w końcu: czy on płynie zawsze tak samo, np. jak grasz w ulubioną grę i jak odrabiasz zadanie z fizyki? Widzę, że cię zaintrygowałem. Nad odpowiedziami na pytania, co to jest czas  i jak go mierzyć, myśleli już Platon i Arystoteles. Znasz tych panów?

– Tu cię zaskoczę, Strażniku. Oczywiście, że ich znam. To słynni greccy filozofowie, którzy nauczali na ateńskiej agorze…

– Brawo! Ale nie poznałeś ich osobiście, tak jak ja!

Strażnik się zaśmiał  tubalnym głosem i wstał z fotela.

– Oczywiście żartuję – dodał szybko. Ale cieszę się, że wiesz, kim byli. Otóż Platon słusznie zauważył, że czas porządkuje cały wszechświat. Kolejno następują po sobie dni i noce… człowiek się zmienia, świat się zmienia, wszystko dookoła się zmienia.

– A ty, Strażniku, też się zmieniasz?

– No cóż. Niestety też. Jak widzisz, nie jestem najmłodszy, choć lubię młodzieżowy styl! Co sądzisz o moich trampkach i okularach przeciwsłonecznych?

– Trampki naprawdę oryginalne… – zaczynam, choć głos mi drży ze śmiechu. – A okularów nie widziałem,  ale na pewno są równie ciekawe!

Strażnik wyjął z kieszeni czerwonej marynarki duże okulary z olbrzymimi oprawkami w kolorze musztardy, usiadł na fotelu i mówił dalej:

– Czas dotyka wszystko i wszystkich. Ale Platon znalazł coś, co opiera się czasowi! To był bardzo mądry człowiek, skoro potrafił coś takiego wymyśleć, nie sądzisz?

– Tak, ale mógłbyś mi już zdradzić, co to takiego?

– Idee. One są ponadczasowe. Nie zmieniają się pod wpływem upływającego czasu. Są wieczne. Zapakowałem je do mojego Wehikułu Czasu. Może kiedyś zaproszę cię na herbatę do środka, to zobaczysz moją bibliotekę. Jest tam wiele ksiąg, choć ciebie pewnie bardziej zainteresowałaby Komnata Skarbów Oczywistych i Nieoczywistych.

– Nie wiem, czy dobrze myślę, ale skarby oczywiste to dla mnie np. złoto, srebro, diamenty, rubiny. A nieoczywiste to jakie?

Strażnik chwycił się za dość pokaźny brzuch i po raz kolejny się głośno roześmiał. Nic się nie zmieniło od tysiąca lat. Mój poprzedni rozmówca też uznał, że najzwyklejsze złoto, srebro czy jakieś diamenty to skarby!

– Niestety nie, mój drogi! Skarby oczywiste to wszystkie wynalazki, które zmieniły bieg ludzkości, np. lokomotywa parowa, telefon, radio, samolot, komputer. I chociaż ich strzegę w moim Wehikule Czasu, to wcale nie one są najważniejsze. Dużo cenniejsze są skarby nieoczywiste, czyli nasze wspomnienia wyjątkowych miejsc i ludzi, które nam towarzyszą. One nam też ciągle przypominają, że czas płynie i płynie… ot tak, po prostu płynie.

Schyliłem się tylko po to, by sięgnąć do plecaka. Gdy się wyprostowałem i ponownie spojrzałem na fotel, Strażnika Wehikułu Czasu już tam nie było. Mój czas upłynął, ale czy na pewno nie mogę już zadać żadnego pytania? Choćby jednego? A najbardziej chciałbym zajrzeć do Komnaty Skarbów Oczywistych i Nieoczywistych…