Pszczoły to kosmopolitki

Pszczoły to kosmopolitki

Pszczoły coraz częściej zadomawiają się w przestrzeni miejskiej, a pasieki na dachach czy w parkach nie są już niczym zaskakującym. Według Europejskiej Federacji Pszczelarzy (EPBA) tylko w samej Europie funkcjonuje ponad 7000 pasiek miejskich, a w Polsce ich liczba rośnie z roku na rok – w samej Warszawie działa kilkadziesiąt pasiek, m.in. na dachach Biblioteki Uniwersyteckiej, Teatru Wielkiego czy Pałacu Kultury i Nauki. Kultowe przykłady znajdziemy także za granicą – pszczoły mieszkają na dachu paryskiej katedry Notre Dame, berlińskiego Reichstagu czy Opery w Wiedniu. Pszczoły to prawdziwe kosmopolitki. 

Miejski klimat – idealny dla pszczół

Chociaż pszczoły tradycyjnie kojarzymy z sielskim, wiejskim klimatem, dziś coraz częściej mówi się, że miasto jest równie dobrym miejscem do życia pszczelej rodziny. Po pierwsze, w miastach występuje duża różnorodność roślin kwitnących – od parków i ogrodów, przez balkony, aż po zielone dachy. Po drugie, w przestrzeni miejskiej nie stosuje się chemicznych środków ochrony roślin. Po trzecie, miasta tworzą mikroklimat sprzyjający pszczołom – wyższe temperatury i dłuższy okres wegetacyjny wydłużają sezon zbiorów nektaru i pyłku. Badania pokazują także, że pszczoły miejskie potrafią produkować miód wysokiej jakości, wolny od zanieczyszczeń.

Były pralki, są ule

W kilkunastu miastach w całej Polsce, w ramach projektu „Od pralki do ula” powstały pasieki z recyklingu zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. „Charakterystyczne ule z czerwonymi daszkami, nawiązujące do czerwonych pojemników na małogabarytowe elektryczne śmieci, zostały zaprojektowane i wykonane przez Tomasza Waśkiewicza – grafika i pszczelarza w jednej osobie. Zapewniają dobrostan pszczelich pni, a jednocześnie przypominają mieszkańcom o tym, jak ważna jest selektywna zbiórka elektroodpadów” – mówi Kinga Rodkiewicz z Fundacji Odzyskaj Środowisko.